Okradły turystkę w centrum Krakowa

Okradły turystkę w centrum Krakowa

Dwie obywatelki Bułgarii już w rękach krakowskich policjantów. Złodziejki okradły turystkę w jednym z kościołów w centrum Krakowa. 30-latki zostały zatrzymane na gorącym uczynku i usłyszały już zarzuty kradzieży, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

To kolejny sukces zespołu krakowskich policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości kieszonkowej. Kilka dni temu policjanci pełnili służbę w centrum Krakowa. Duża ilość turystów sprzyja działalności przestępczej kieszonkowców. Wypatrują ofiarę i stwarzając dodatkowy sztuczny tłum przystępują do kradzieży. Ofiara niezauważalnie traci swoje osobiste rzeczy i dopiero po upływie czasu orientuje się, że została okradziona. Tak też było i tym razem. Policjanci zauważyli dwie młode, podejrzanie zachowujące się kobiety. Obserwowane kręciły się bez celu, aż nagle podążając za dużą grupą osób weszły za nimi do jednego z kościołów. Kryminalni również postanowili wejść do świątyni, aby dalej obserwować kobiety. Tam zauważyli, że jedna z kobiet wyciąga mapę udając, że coś na niej sprawdza, a druga w tym czasie sięgnęła ręką do plecaka jednej z turystek stojącej przed nią. Kobieta przez cały czas była pod czujnym okiem policjantów, więc jak tylko wyjęła z kieszonki plecaka portfel (z gotówką i dokumentami) – została zatrzymana. Złodziejki to dwie 30-letnie obywatelki Bułgarii. Kobiety zostały zatrzymane po raz pierwszy na terenie Polski. Przyznały się, że chodząc po Krakowie wypatrzyły swój cel – kobietę z plecakiem i postanowiły ją okraść. Zatrzymane usłyszały już zarzuty kradzieży art. 278 kk, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Portfel z całą zawartością trafił do swojej właścicielki – obywatelki Czech.

Zespół policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości kieszonkowej został powołany prze Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie. W jego skład wchodzą policjanci  z krakowskiej komendy miejskiej i podległych komisariatów. Ich głównym zadaniem jest praca operacyjna w miejscach zagrożonych takimi kradzieżami, jak również  zbieranie informacji na temat zaistniałych kradzieży i przestępców działających w Krakowie.

Kilka słów o kieszonkowcach.

Pamiętajmy, że kieszonkowcy zwykle działają w grupie. Po upatrzeniu ofiary czekają na dogodny moment, aby zaatakować. Charakterystyczną cechą tego przestępstwa jest to, że okradziona osoba zwykle przez jakiś czas, nie zdaje sobie sprawy z faktu, że stała się ofiarą. Wariantów działania jest kilka. Jeśli jest to miejsce zatłoczone, kieszonkowcy robią jeszcze tzw. sztuczny tłok. Jeden z grupy kradnie, a łup przekazywany jest łańcuszkowo innym. Zwykle, jeśli ofiara zorientuje się, że została okradziona, jej rzeczy są już daleko.

Zatłoczony tramwaj czy autobus to także pole do popisu dla złodzieja kieszonkowego. Kiedy pasażer trzyma się poręczy czy uchwytów mimowolnie odsłania np. torebkę czy plecak. Zdarzyć się może, że stojący obok pasażer tak naprawdę jest kieszonkowcem, który tylko czeka na okazję, aby ofiara zajęła się kasowaniem biletu, czy rozmową przez komórkę. Jeszcze raz uczulamy, aby torebkę trzymać nawet z przodu, przed sobą lub przewieszoną przez ramię „na listonosza” ponieważ minimalizuje to ryzyko kradzieży.

Czasami sprawcy chcąc sprawdzić czy dana osoba ma np. telefon komórkowy podchodzą i pytają o godzinę (zwykle, jeśli ktoś nie ma zegarka na ręce sięga po komórkę).  W lecie mężczyźni zwykle noszą dokumenty, komórkę czy pieniądze po prostu w kieszeniach spodni. Taki potencjalny łup od razu wyłowi oko wytrawnego złodzieja a wywołany sztuczny tłok powoduje, że nawet trzymany blisko ciała  telefon komórkowy zmieni właściciela.

Najczęściej złodzieje działają na tzw. rączkę, czyli po prostu wyjmują z torebki kieszeni czy plecaka nasze rzeczy. Czasami zdarza się, że torba zostanie precyzyjnie przecięta żyletką, skalpelem. W godzinach przedpołudniowych najbardziej zagrożonym miejscem jest rejon I obwodnicy, a głównie sklepy, ogródki kawiarniane czy ulice wokół Rynku Głównego. Turyści zwiedzający nasze miasto zamiast saszetek czy torebek zwykle mają plecaki. Noszenie kosztownych rzeczy na plecach nie jest dobrym sposobem ochrony swoich rzeczy zwłaszcza na zatłoczonych ulicach czy w środkach komunikacji. Pamiętajmy, aby plecak w miarę możliwości nosić w ręce lub przewieszony z boku, tak, aby zamykające go zamki zawsze były pod kontrolą właściciela. Nie wkładajmy do plecaka dokumentów, pieniędzy. Takie przedmioty będą bezpieczne w hotelowym sejfie lub jeśli potrzebujemy je mieć przy sobie w powieszonej na szyi torebeczce ( którą włożymy pod koszulę a nie na).

Wieczorem kieszonkowcy przenoszą się do wszelkiego typu pubów i dyskotek. Tu, pod pozorem uczestnictwa w zabawie cierpliwie czekają na okazję, czyli stolik, przy którym nikt nie siedzi a np. na krzesłach zostały pozostawione torebki (kobiety idąc na parkiet nie zabierają ze sobą torebek) a na oparciach krzeseł męskie marynarki. Będąc na dyskotece nie zostawiajmy torebek, marynarek przy stoliku. Za chwilę para, która siedziała z nami może również iść na parkiet i te rzeczy zostaną bez opieki.

Okres urlopów to intensywne zakupy przedwyjazdowe, podobnie w okresach przedświątecznych robimy gorączkowe zakupy. Pamiętajmy, że kieszonkowcy pracują w tłoku /bazary, place targowe, duże, hipermarkety/. Robiąc zakupy często sięgamy po portfel, zdarza się także, że zapominamy o zamknięciu torebki, a od tego już krok do utraty dokumentów lub portfela.

Poniżej linki do artykułów, w którcyh pisaliśmy o sukcesach policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości kieszonkowej: 

http://komisariat1.krakow.malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/dwie-...

http://komisariat1.krakow.malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/28-le...

http://krakow.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/krakowscy-policjanci-ze-spec...

http://komisariat1.krakow.malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/krako...

http://komisariat1.krakow.malopolska.policja.gov.pl/pl/aktualnosci/kolej...