Policjanci z VII Komisariatu Policji w Krakowie zatrzymali 39-letniego magazyniera, który systematycznie okradał swojego pracodawcę. W przestępczym procederze pomagał mu były pracownik firmy.

Policjanci z VII Komisariatu  Policji w Krakowie zatrzymali 39-letniego magazyniera, który systematycznie  okradał swojego pracodawcę. W  przestępczym procederze  pomagał mu były pracownik firmy.

Kilka dni temu, do VII Komisariatu Policji zgłosił się właściciel jednej z hurtowni motoryzacyjnych, zajmujących się dystrybucją części zamiennych oraz akcesoriów samochodowych na terenie Krakowa. Przedsiębiorca zauważył dziwne, niczym nie uzasadnione braki na stanie materiałów eksploatacyjnych,( m.in. olejów, płynów chłodniczych itp.) którymi  handlował. Wstępnie  straty oszacował na prawie 1300 złotych. Mężczyzna przyznał, że po przejrzeniu monitoringu podejrzewa jednego z pracowników.  

Policjanci zabezpieczyli monitoring jak również uzyskali wgląd w dokumentację  spółki. Bardzo szybko ustalili, że za „zniknięciem” pewnych produktów, rzeczywiście stoi 39-letni magazynier. Mężczyzna  wykorzystując chwilę, kiedy  w pomieszczeniu nikogo nie było, wkładał dany artykuł motoryzacyjny do skrzynek narzędziowych  a następnie przykrywał wierzch kartonami. Jak się okazało, w procederze brał udział jeszcze jeden mężczyzna – były pracownik firmy. To on, podjeżdżał  do hurtowni samochodem i  zabierał skrzynki.

Policjanci zatrzymali 39-letniego magazyniera. Mężczyzna, zatrudniony od 12 lat w firmie przyznał, że wyniósł z pracy różnego rodzaju oleje, płyny itp.) Okazało się, jednakże że nie był to jednostkowy przypadek, bo przestępczy proceder  trwał od września 2016 r. Od tego czasu sprawca systematycznie  zabierał jakieś produkty z hurtowni. Magazynier usłyszał zarzuty przywłaszczenia mienia ( art.284 par.1 KK ) grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Policjanci zatrzymali także jego kompana- 42-letniego byłego pracownika firmy. Mężczyzna  nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Niemniej zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu paserstwa ( art.291 par. 1 KK ) - grozi mu do 5 lat więzienia.

Policjanci ustalają, co stało się z wyniesionymi przez mężczyzn artykułami motoryzacyjnymi.