Wykorzystał fakt zamieszania przy przeprowadzce i okradł mieszkanie

Na teczce z aktami leżą kajdanki i policyjna odznaka

Policjanci zatrzymali 30-letniego mieszkańca Krakowa, który wszedł do mieszkania obcego mężczyzny i zabrał gotówkę z pozostawionego na stole portfela. Teraz odpowie za kradzież z włamaniem, za co grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

1 sierpnia br. we wczesnych godzinach rannych patrol policji z polecenia dyżurnego udał się na jedną z ulic w okolicy Mostu Grunwaldzkiego, gdzie według zgłaszającego doszło do kradzieży pieniędzy z mieszkania. Z jego relacji wynikało, że gdy opuszczał wynajmowane mieszkanie i wynosił z niego swoje rzeczy, w oficynie spotkał mężczyznę, którego nigdy wcześniej nie widział i nie był to żaden z mieszkańców budynku. Gdy wraz ze znajomym przyszedł po kolejną partię rzeczy zobaczył, że drzwi do mieszkania są otwarte, mimo, iż wcześniej je zamykał. Od razu poszedł się upewnić czy nic nie zginęło i wtedy zauważył, że w portfelu, który pozostawił na stole brakuje 1130 zł. Zgłaszający wskazał wezwanemu na miejsce patrolowi mężczyznę, co do którego miał podejrzenia, że jest sprawcą kradzieży, a który nadal stał przed kamienicą. Ten widząc, że sprawa i tak się wyda, w obecności funkcjonariuszy wyciągnął plik banknotów i przekazał je właścicielowi tłumacząc, że gotówkę „zabezpieczył, aby nikt jej nie ukradł”. Jak się później okazało, dwuskrzydłowe drzwi faktycznie zostały zamknięte na klucz jednak nie zaryglowano jednej ich połowy, dzięki czemu złodziej popchnął je i wszedł do środka. 30-letni mieszkaniec Krakowa został przewieziony do Komisariatu Policji I gdzie usłyszał zrzut kradzieży z włamaniem za co grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Pamiętajmy, aby zawsze sprawdzić czy mieszkanie zostało dobrze zabezpieczone, by nie stwarzać okazji dla złodzieja i nie paść jego ofiarą.