Złodzieje zdecydowali się na „skok” kalkulując, że grozi im niska kara. Przeliczyli się

Złodzieje zdecydowali się na „skok” kalkulując, że grozi im niska kara. Przeliczyli się

Funkcjonariusze z ósmego krakowskiego komisariatu zatrzymali dwóch dywanowych złodziei. Zatrzymani zdecydowali się na kradzież w czasie pracy sklepu kalkulując przy tym, że w razie wpadki ich czyn będzie potraktowany jako wykroczenie skoro wartość skradzionego towaru nie przekroczy pewnej kwoty. Złodzieje wybrali zatem dywan, który wg nich kosztował 50 zł, a jak się później okazało podana cena była ceną za metr bieżący. Sprawcy odpowiedzą za przestępstwo, gdyż wartość skradzionego dywanu wyniosła około 700 zł.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w Nowej Hucie. Według ustaleń śledczych z Komisariatu Policji VIII po godzinie 16.00 na halę sprzedażową weszło dwóch młodych mężczyzn, których zainteresowały dywany wystawione tuż przy drzwiach. Po krótkiej chwili obserwacji, „klienci” zabrali stamtąd 30 metrowy chodnik , po czym zaczęli z nim uciekać. Pracownik sklepu zdążył ująć młodszego ze sprawców (23-latka), natomiast jego kompanowi wraz z towarem udało się zbiec.

Kryminalni z KP VIII w Krakowie w wyniku zintensyfikowanych czynności już następnego dnia zatrzymali drugiego ze złodziei. 26-latek wpadł w ręce stróżów prawa w mieszkaniu, które urządzał. Tam również policjanci znaleźli skradziony chodnik, który został już pocięty i rozłożony na posadzce różnych pomieszczeń.

Obaj zatrzymani usłyszeli zarzut kradzieży (art.278KK) dywanu o wartości sięgającej 700 zł. Podejrzani przyznali się do popełnienia przestępstwa. Jak wyjaśnili, byli pewni, że jeśli zostaną ustaleni przez Policję, to odpowiedzą jedynie za wykroczenie  (za co grozi kara 30 dni aresztu lub ograniczenia wolności albo grzywny)  bo cena dywanu, według ich rozeznania wynosiła 50 zł. Podejrzani nie doczytali jednak, że jest to wartość metra bieżącego tkaniny podłogowej.  Za popełnione przestępstwo grozi im teraz do 5 lat pozbawienia wolności.