50-latek odpowie za włamania do automatów vendingowych
W zeszłym tygodniu policjanci z komisariatu przy ul. Szerokiej zatrzymali mężczyznę, który pod koniec stycznia br. włamał się do automatu vendingowego znajdującego się na terenie jednej z krakowskich uczelni, po czym ukradł kasetkę z pieniędzmi. Dodatkowo mężczyzna uszkodził urządzenie oraz usiłował włamać się do innego automatu. Jak ustalili śledczy odpowiedzialny był on również za inne podobne zdarzenia na terenie innej uczelni oraz jednego z krakowskich szpitali. Łączna suma strat spowodowana jego przestępczą działalnością wyniosła ponad 38 tysięcy złotych. Teraz o dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd.
Na początku zeszłego tygodnia policjanci z Komisariatu Policji I w Krakowie ustalili, że na jednej z ulic w centrum miasta może przebywać osoba odpowiedzialna za kradzieże z włamaniem oraz uszkodzenia automatów vendingowych znajdujących się na terenie krakowskich instytucji. W związku z tym kryminalni udali się w tej rejon, gdzie po chwili zauważyli mężczyznę będącego w ich zainteresowaniu. Policjanci natychmiast wylegitymowali 50-latka, informując go jednocześnie o powodzie policyjnej interwencji. Następnie mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnej jednostki. Jak ustalili śledczy 50-latek odpowiedzialny był za włamanie i kradzież kasetki z pieniędzmi znajdującej się w automacie vendingowym na terenie jednej z krakowskich uczelni. Dodatkowo mężczyzna uszkodził to urządzenie oraz usiłował włamać się do innego automatu zlokalizowanego nieopodal. W sumie straty spowodowane przez 50-latka tego dnia zostały wycenione na łączną sumę prawie 25 tysięcy złotych. To jednak nie jedyne przewinienia jakich dopuścił się mężczyzna. Śledczy ustalili, że w lutym br. uszkodził, a następnie włamał się do automatu vendingowego zlokalizowanego na terenie innej krakowskiej uczelni. Straty zostały wówczas wycenione na kwotę siedmiu tysięcy złotych. Również w lutym br. 50-latek udał się do jednego z krakowskich szpitali, gdzie usiłował włamać się do automatu. Tym razem również uszkodził urządzenie, a suma strat podobnie jak przy wcześniejszym zdarzeniu również wyniosła siedem tysięcy złotych. Finalnie mężczyzna usłyszał zarzuty włamania, usiłowania włamania oraz uszkodzenia mienia, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Z uwagi jednak, iż działał on w warunkach recydywy kara ta może być wyższa.